Yogi Family


Moja własna Jogi Rodzina❤️ czyli jak to właściwie się zaczęło.




Już nie pamiętam mojego życia bez jogi... to było tak dawno temu 😱

Sporo też czasu upłynęło zanim znaleźliśmy się w tym miejscu, w którym teraz jesteśmy. 

Dzieci


Z dziećmi nie było problemu - mama praktykująca to dla nich widok naturalny i świetny powód by 'poprzeszkadzać' - W końcu to nienormalne, że mama nie zwraca uwagi na swoje dziecko🤣 Oczywiście tylko pozornie... niestety jestem osobą, która najchętniej biegałaby za dzieckiem z pierzyną, by móc ochronić je przed wszystkim😱


 Niezachowywanie się w ten sposób wymaga ode mnie ogromnej samodyscypliny... Na szczęście moje dzieci mi w tym bardzo pomagają - są (i od samego początku były) bardzo niezależne, silne i ciekawe świata. Mocno stopują moje zapędy matki-helikoptera🤣

Mój M

Z M było trudniej... Zawsze akceptował i wręcz popierał wszelkie formy aktywności, ale nie koniecznie chciał się w to 'mieszać'. On miał swoją pasję- tenis ziemny. I to nie na kanapie przed telewizorem z piwem w ręku, tylko prawdziwa gra - spędzanie czasu na korcie, na powietrzu- w słońcu, na wietrze a często nawet w deszczu... Niestety sezon tenisowy u nas jest tak krótki, a często deszczowe i zimne lato jeszcze bardziej go skraca😞


Przyszedł taki moment, że styl życia - długie godziny spędzone przed komputerem, stresująca praca, wszechobecny pęd - sprawiły, że M postanowił spróbować jogi jako lekarstwa. Początkowo podchodził do naszej wspólnej praktyki z rezerwą. Nie wiem, czy nie zaczął praktykować tylko po to by sprawić mi przyjemność. Ale bardzo szybko przekonał się, że TO JEST TO😃

Reszta to już historia, historia jogi🤪



To M 'wyniósł' moją (a teraz już naszą) praktykę jogi w Naturę. To dzięki M wyzbyłam się wstydu przed 'publicznym' ćwiczeniem 🤸🏻‍♀️ To on popchnął moją praktykę do przodu namawiając mnie do prowadzenia zajęć, do eksplorowania i przesuwania swoich granic😱

Yogi Family 

Jogi Family tak kiedyś nazwał nas nasz nauczyciel i przyjaciel. To chyba najmilsza rzecz jaką ktoś o nas powiedział 🕉️

Jak każda rodzina mamy swoje wzloty i upadki, dni pokoju i wojny, uśmiechy, przytulasy, kłótnie, fochy i inne dąsy - jak w kalejdoskopie... Nie jest lekko, łatwo i przyjemnie, ale Kochamy się i codziennie staramy się dla siebie nawzajem.

Wspólna joga zbliża nas i studzi emocje🥰


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dziwny czas nastał...

Joga, plaża i ja